Ewa Hangel Jurorem podczas WAKACYJNEGO GRILLOWANIA w Sosnowcu

To był naprawdę niesamowity dzień. Wszystko zaczęło się po południu, gdy mieszkańcy Sosnowca zaczęli pojawiać się ze swoimi grillami. To fajny konkurs – na najlepszą potrawę z własnego grilla. Warunek: nie może to być kupiona w sklepie zwykła kiełbaska.

Razem z Olą Oslislo i Tomkiem Wozniakiem zaczęliśmy od spaceru wśród rozłożonych kocyków, rozmawialiśmy z uczestnikami, poznawaliśmy ich pomysły na super udanego grilla.

Jeden z ciekawych pomysłów:

kaszanka grillowana z kiszoną kapustą

Było naprawdę super! Wszyscy stanęli na wysokości zadania, a wybór był bardzo trudny :-)

Oby więcej takich inicjatyw :-)

Dziękuję!

 

Zupa rybna z kociołka

 zupa rybna Zupa rybna z kociołka? Tak, to świetny pomysł!

 Ostatnio gotowaliśmy zupę rybną z karpia i suma, zimą, w programie

Rok w Ogrodzie Telwizji Polskiej program 1.

Wyszło super, bo wszystko z kociołka smakuje super!

Kociołki możecie obejrzeć w naszym sklepie,  a film na stronie Telewizji Polskiej

FILM KOCIOŁKOWANIE – ZUPA RYBNA

Kociołkowanie z zupą rybną zaczyna się około 10 minuty filmu.

Zupę rybną gotuje się w takim właśnie kociołku

z płaskiem dnem, aby delikatne ryby podczas gotowania nie rozpadły się.

 Na koniec gotowania zupy, dzwonka ryb wkładamy do kociołka w całości,  i dzięki kształtowi dna nie złamią się one i będą pięknie wyglądać na talerzu!

RAJD 4X4 z kociołkowaniem po węgiersku :-)

Już od dziś organizujemy wraz z chłopakami z www.hubiland.pl rajdy samochodowe 4×4 !

Rajd kociołkowy

Można uczestniczyć z dziećmi, rodziną, znajomymi, lub podłączyć się do istniejącej grupy.

Rajd kociołkowy

Dlaczego piszemy o tym tutaj?

Rajd Kociolkowy

Bo każdy Rajd kończymy węgierskim kociołkowaniem!

Kociolek

Nasz kociołek był pełen smakołyków, królowała węgierska papryka wędzona, i mimo śniegu i zimna, przy ognisku było wspaniale! Ciepło, wesoło i zdecydowanie… za krótko ;-)

Papryka wędzona – słodkość papryki i aromat wędzonki :-)

Kochani moi! Już jest, wreszcie pojawiła się papryka wędzona. Jest niesamowita w smaku, jej charakterystyczny aromat wędzenia nada każdemu gulaszowi niepowtarzalny smak. Papryka wędzona węgierska jest tym lepsza, że sama w sobie papryka jest intensywniejsza, można powiedzieć, że jedna z  najlepszych na świecie. Rewelacyjnie smakuje zarówno na surowo jak i w daniach gotowanych. A tak wygląda:papryka wędzona

Możesz ją zamówić w węgierskim sklepie internetowym www.kociolkowanie.pl, a także skorzystać z fajnej promocji:

NA MAXA UWĘDZONA PROMOCJA

Zupa z dyni – po węgiersku :-)

zupa węgierskaNadeszła jesień, a z nią – przecudne dynie.

Co powinniśmy gotować jak nie pyszną zupę z dyni?

A że to kuchnia węgierska, to przepis na zupę z dyni po węgiersku.

Zakupy:

Duża dynia, 6 dużych cebulek, dwie papryki świeże, sól, pasta paprykowa, miód, gałka muszkatołowa, woda

Sposób wykonania:

Zaczynamy od bazy. Zawsze zaczynamy od bazy gotując po węgiersku. Ta baza to tłuszcz, na niego wrzuca się cebulę i poddusza, dla koloru dodaje się paprykę mieloną lub pastę paprykową.

Potem dodajemy paprykę świeżą pokrojoną dość drobno, i intensywnie mieszamy. Zupa z dyni

Gdy wszystko stanie się takie lekko szkliste, dodajemy dynię.

Zupa z dyni

Pamiętajmy, że papryka świeża jest tylko drobnym dodatkiem, natomiast główne skrzypce w tym daniu gra cebula (1/3 całości) i dynia (2/3 całości). Gdy dynia razem z resztą już nieco się podsmaży i poddusi, puści soki, zalewamy wodą. Solimy. Wody nalewamy tyle, żeby lekko przykryła zawartość garnka. Jeśli damy jej za dużo, zupa będzie za rzadka. Lepiej więc dolać wody później, niż bawić się z zagęszczaniem :-)

Zupa zdyni

Gotujemy do miękkości, miksujemy. Na koniec doprawiamy: sporo miodu ( ja daję około pół małego słoika ), gałka muszkatołowa, sól i oczywiście – ostra papryka. efekt jest …. DOSKONAŁY :-)

Zupa z dyni

Smacznego !!!

Grill po węgiersku

Kochani, zgodnie z obietnicą – krótko opowiem, jak można przygotować fajne mięsa z grilla, i zjeść je na sposób węgierski.

Zakupy:

- mięsa – ja wybrałam karkówkę, skrzydełka i pałeczki kurczaka:

- przyprawy, przed wszystkim pasta paprykowa i papryka mielona, sól, kminek, pieprz:

- składniki marynaty na sposób węgierski, ale na słodko, z miodowym akcentem: miód, sos sojowy, przecier czosnkowy, przecier paprykowy:

- kiszonki węgierskie – świetne jako zakąski, w zalewie octowej:

Wszystkie mięsa doprawiamy według gustu,  ja słodko-ostrą marynatę użyłam do karkówki:

Marynatę robię  mieszając sos sojowy z miodem, przecierem czosnkowym i przecierem paprykowym w proporcjach najbardziej mi odpowiadających. Należy pamiętać, że wymarzony smak mięs osiągniemy dopiero po kilku godzinach marynowania.

Skrzydełka przyprawiłam jedynie ostrą pastą paprykową. Trzeba pamiętać, że pasta ta jest słona, a więc już nie solimy – jeśli będzie trzeba, dosolimy już na talerzu:

Do przyprawienia pałeczek kurzych użyłam ostrej papryki mielonej, soli, kminku i pieprzu.

nózki kurczaka

Gdy już odczekałam czas potrzebny na zamarynowanie mięs, chociaż nie było łatwo, rozpaliłam grilla i wrzuciłam wszytko na ruszt.

Do tego pokroiłam wspomniane wcześniej warzywa – kiszoną paprykę, inne pikle. Pokroiłam także świeżutkie pieczywo.

A tak wyszło:

Smacznego!!!!

Po węgiersku, ale z grilla

Dziś fajny dzień. Ani gorąco, ani zimno, trochę wiatr wieje, ale chętnie ugotujemy coś w plenerze, korzystając z ostatnich ciepłych weekendów przed jesienną szarugą. I dziś i jutro oczywiście po węgiersku – dziś grill, jutro kociołek.

Zakupy do grilla już częściowo zrobione, brakuje tylko mięs :-) Jest prawdziwy węgierski bekon, węgierskie kiełbasy, papryka, pasty paprykowe, kiszona papryka i inne kiszone warzywa.

produkty węgierskie

Wieczorem podam Wam przepis na pyszne węgierskie dania na dziś :-)

Twaróg na śniadanie – extra ostry

Eros pistaJedna z najostrzejszych past węgierskich – używam jej na co dzień – mój polsko-węgierski mąż ją uwielbia :-)

Często dodaję Eros Pista do twarogu, a robię to tak:

Rozdrabniam ser, dodaję śmietanę, kroję drobno cebulę (im więcej tym lepiej, ale nie każdy może) i na koniec przecier paprykowy – efekt świetny, ostry jak nie wiem, ale twaróg łagodzi ostrość. Spróbujcie, to nowa wersja zwykłego twarożku! Przecier paprykowy możecie kupić w internetowym sklepie węgierskim www.wegierskiesmaki.pl

Wygląda to tak:

Twaróg na ostro, z papryką

A jeśli nie chcemy przecieru czy ostrości, możemy zrobić również w ten sposób, używając papryki mielonej:

Twaróg po węgiersku

Mniam………… smacznego !

Olej kukurydziany

Jeden z najzdrowszych na świecie, mówią o nim: drugi po oliwie z oliwek. Olej kukurydziany jest węgierskim skarbem narodowym – kukurydzę uprawia się na Węgrzech od wieków, a pól z kukurydzą jest masa.

W tradycyjnej kuchni węgierskiej dużo jest oleju kukurydzianego, używany jest do sałatek a także do smażenia w niskich temperaturach.

Olej kukurydziany

Olej kukurydziany zawiera bardzo dużo wartości odżywczych. Kwasy NNKT, które zawiera olej, biorą udział w hamowaniu procesu starzenia, a także wywierają pozytywny wpływ na układ rozrodczy, mięśniowy i naczyniowy.

Olej kukurydziany stanowi także bardzo bogate źródło witaminy E, która chroni organizm przed rozwojem miażdżycy i choroby wieOlej kukurydzianyńcowej, a także zapobiega powstawaniu nadmiernej ilości cholesterolu i zmniejsza ryzyko rozwoju chorób układu krążenia. Witamina E jest także potrzebna do prawidłowej pracy układu płciowego, a także reguluje pracę mięśni i zapobiega nowotworom, w szczególności nowotworu pęcherza moczowego.

Systematyczne stosowanie oleju kukurydzianego korzystnie wpływa na regenerację błon śluzowych żołądka i jelit, co jest ważne dla chorujących na wrzody.

Pogoda na ossstre :-)

Na dziwną pogodę najlepsze wino węgierskie i ostre papryczki. Fajnie usiąść wieczorem, w dłoni kieliszek baardzo dobrego wina z winnicy Konyari – a na talerzyku garść różnych węgierskich zakąsek.

Najbardziej lubię papryczki pepperoni – nie są tak ostre jak czereśniowe, a jednocześnie trochę szczypią w ustach. Takie w sam raz na jedno pogryzienie, i fajne też do gotowania. Polecam gulasz zrobiony dodatkowo z takimi właśnie papryczkami, oczywiście niezbędny będzie kociołek ;-)

Placek po węgiersku – Polak Węgier ….

Polak Węgier dwa bratanki i do … michy i do szklanki :-)

Jak słynne, choć nieco zmodyfikowane przysłowie węgierskie mówi, Polak i Węgier przy stole dogadają się wyśmienicie. Dowód?

Placek po węgiersku

Dobry placek po węgiersku powinien mieć doskonale usmażony, mocno ziemniaczany spód i najprostszy, jak najmniej wycudowany sos z wołowiną, którego podstawą jest wino i papryka. Najlepiej jeśli będzie to placek ziemniaczany z dodatkiem startej cebuli, a na wierzchu znajdzie się zwyczajny, najlepiej ciut ostry pörkölt.

Dobry i łatwy przepis na 4 SPORE WYŚMIENITE PLACKI PO WĘGIERSKU

                                                   Składniki:

PLACEK:

1 kg ziemniaków
pół szklanki mąki pszennej
1 jajko
1 starta cebula
sól do smaku
olej do usmażenia placków

SOS:
1 kg wołowiny, najlepiej zadniej
3 duże cebule lub wygodna pasta cebulowa
10 dag słoniny wędzonej
2 duże pasty paprykowe lub pasty gulaszowe (może być też papryka mielona, węgierska najlepsza)
1 szklanka czerwonego wytrawnego wina, dobry jest Egri Bikaver
sól do smaku
1 opakowanie kwaśnej śmietany

WYKONANIE:

Najpierw szykujemy sos. Ponieważ najlepszy pörkölt jest z wołowiny, od razu musimy się nastawić, że będziemy dusić mięso nieco dłużej. Zaczynamy od duszenia cebuli. Kroimy drobno cebulę, wrzucamy na patelnię, do tego dorzucamy pokrojoną w pióra cebulę.

Ma ona za zadanie się podsmażyć ale także zeszklić na małym ogniu. Możemy nieco posolić, efekt będzie szybszy.

Gdy cebula jest już mięciutka, podkręcamy temperaturę, i na gorący tłuszcz z cebulą wrzucamy pokrojoną drobno wołowinę. Kroimy drobniej, bo wygodniej nam będzie dodać sos do placka.

Mięso się podsmaża z zewnątrz bardzo szybko, zamykając włókna i tym samym pozostawiając soki w środku. To bardzo ważne, bo doda mięsu soczystości podczas dalszego duszenia.

Do wołowiny wciskamy pasty paprykowe, możemy użyć łagodnych lub ostrych, wedle uznania. Gdy zaczyna mocno skwierczeć na patelni, gasimy wszystko dolewając wina. Teraz zrobi się ten świetny, krótki sos, w którym nasze mięsko ma tak długo się dusić :-D gdy płyny wyparują, trzeba dodać trochę wody.

Gdy mięso będzie już miękkie (to może zająć nawet kilka godzin, w zależności od wołowiny), możemy zacząć smażyć placki.

Placki smażymy jak zwykle, mogą być mniejsze albo większe. Aby dobrze się odwracały, można użyć specjalnej szerokiej łopatki i drugiej łyżki do podtrzymania boku.

Nie martwcie się, jak nie wyjdzie na początku – próbujcie do skutku :-) szkoła czyni mistrza. Nie chcielibyście zobaczyć moich pierwszych placków… :-D

Jak placki są gotowe, polewamy je sosem w połowie, składamy na pół, na wierzch kładziemy łychę kwaśnej śmietany i (jak dla mnie) równie dużą łychę ostrego przecieru paprykowego.

 Smacznego !!!!!